Dawno, dawno temu, zmarł w mym kraju śmiech. Siedział sam w pokoju aż do swej zagłady. Brutalna Żądza, maluje wszystkie cienie w barwach czerwieni. Rycząc jak lew, tocząc się jak kości. Nazwij swe życzenie, a spełnię twój sen. Podąż za mną, a ułożę ich wszystkich do snu.